Jak głęboko i jak daleko sięga koparka?
Katalogowo 2 250 mm w dół i 3 300 mm w bok, licząc od tylnej belki ciągnika; wysokość załadunku to 2 550 mm, czyli łyżka podaje urobek wprost na przyczepę. To wystarcza na ławy fundamentowe pod dom jednorodzinny, przyłącza poniżej strefy przemarzania i niecki pod małe baseny czy oczka wodne.
Po co właściwie ten przesuw boczny?
Przesuwa całe ramię wzdłuż belki, w bok od osi ciągnika. Bez niego, żeby wykopać rów przy samym ogrodzeniu, trzeba by ustawić ciągnik dokładnie nad linią wykopu — czyli często na trawniku, w krzakach albo w miejscu, gdzie nie ma jak stanąć. Z przesuwem ciągnik zostaje na utwardzonym gruncie, a łyżka pracuje równolegle do ściany.
Drugą połowę roboty robią podpory: w BHMS-ie opuszczają się pionowo w dół, zamiast rozkładać na boki. Zestaw nie potrzebuje więc wolnego miejsca obok siebie i wchodzi w przejazdy, w których maszyna z podporami bocznymi nie stanie.
Czy maszyna zniszczy trawnik i kostkę?
Ciągnik z koparką waży wyraźnie mniej niż koparka gąsienicowa na lawecie i jeździ na oponach, więc na suchym gruncie ślady są płytkie. Po mokrym trawniku zostaną koleiny — tego nie ma sensu ukrywać. Na kostce podkładam maty albo płyty, a przy pracy blisko krawędzi ustawiam maszynę na twardym podłożu.
Kto sprawdza, czy pod ziemią nie ma instalacji?
To zawsze wspólna robota. Przed wjazdem pytam o przebieg gazu, prądu, wody i kanalizacji, a Ty jako właściciel terenu masz do tego mapę albo dokumentację przyłączy. Przy przyłączach zgłoszonych do gestora sieci wykop w strefie ochronnej wykonuję ostrożnie, a ostatnią warstwę nad kablem czy rurą odkopujemy ręcznie.
Co dzieje się z ziemią z wykopu?
Domyślnie odkładam ją wzdłuż wykopu, do późniejszej zasypki. Nadmiar mogę rozplantować na działce, uformować w pryzmę albo załadować ładowaczem na przyczepę. Wywozu nie realizuję — jeśli ziemia ma zniknąć z terenu, trzeba zamówić transport, w czym pomogę.
Jaki obszar obsługujesz i jak szybko przyjedziesz?
Promień około 10 km — dojazd na tym dystansie jest wliczony w cenę. Dalej też przyjadę, ale wtedy doliczam kilometry. Termin przy drobnych zleceniach to zwykle kilka dni, poza sezonem nawet następny dzień; wiosną i jesienią, kiedy wszyscy budują, bywa dłużej.